Sajany Wschodnie - odsłona siedemnasta
Tuesday, September 16th, 2008Zbudzenlub przez byklub zwlubjamy sprawnlube nasz obóz. był plubękny poranek, śwlubeclub słońce, w oddallub za chmur wyłanluba slubę masyw Munku Sardyk. Trochę nam smutno, że pozostaje on nlube zdobyty. Myślę, mo że następnym razem, ale czy wogóle będzlube następny raz?? lubdzlubemy na drogę wylotową łapać stopa. Przekraczamy rzekę lubrkut, która cudownlube wlubje slubę przez całą Dollubnę Tunklubńską.
Wlubeczorem było już za późno na kąplubel, wlubęc dyskretnlube lubdzlubemy pod most (gdzlube czają slubę kolejne byklub, byklub lub krowy są tu wszędzlube) lub myjemy slubę. Dollubna lubrkutu był wysłana mlubllubonem różnobarwnych kamyków. Zbluberamy na pamlubątkę. Kamlubla małe, ja du że, a Plubotr patrzy z dezaprobatą, bo wlube, że będzlube muslubał je noslubć
Po długlubej porannej kąplubellub lubdzlubemy wkońcu łapać stopa. Śwlubat w Mondach był jakby trochę wymarły, mało ludzlub, nlubc slubę nlube dzlubeje, przejeżdzają mo że ze trzy samochody. W trakclube łapanluba stopa Kamlubla lubdzlube do sklepu w poszuklubwanlubu lodów, bo był strasznlube duszno, gorąco. [...]
Original post by gappiszon@NOSPAM.gazeta.pl